Powtarzasz nie, to nie ma szans..

Znużyło mnie czekanie. Niekończące się podchody. Przepychanki. Mam dość bycia potulną neurotyczką, która jest w stanie permanentnego oczekiwania. Tylko właściwie na kogo? Na co? Aż ktoś mnie zauważy? Doceni? Pokocha? Ciągle próbuję sobie coś udowodnić, bezcelowo walczyć z wiatrakami. Kompletnie zgubiłam trop. Nie wiem czego chce od życia i od innych, co robię dobrze, a do czego się nie nadaję. Kolejny raz kończy się jakiś etap w moim życiu, a ja dalej nic nie mam. Powoli dociera do mnie, że powinnam znowu zacząć od początku. Zmienić coś, uciec. Może spalić za sobą mosty. Wokół mnie są ludzie, którzy już wybrali i wiedzą czego chcą. A ja się miotam i nie mam w nikim oparcia. I choćbym bardzo chciała nie potrafię osiągnąć stabilizacji życiowej. Ale nawet w imię uczuć nie potrafiłam rzucić wszystkiego i nauczyć żyć się chwilą. Ciągle w zawieszeniu. Powtarzam nie, to nie ma szans.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>